Raita

Klasyczny dodatek do indyjskich chlebków naan.

Składniki:

Szklanka jogurtu naturalnego (można użyć niesłodzonego roślinnego)

Garść świeżej mięty

Garść świeżej kolendry

½ ząbka czosnku

łyżeczka soku z limonki lub cytryny

½ łyżeczki zieren kolendry

pieprz

sól

szczypta garam masala

  1. Wszystkie składniki zblendować.

**Sos można też przyrządzić bez blendera. Wtedy świeże zioła drobno kroimy, a nasiona kolendry miażdżymy w moździerzu.

**niech nie przeraża was lista składników – w Indiach istnieje dziesiątki odmian raity. Możecie śmiało eksperymentować i użyć tego co jest łatwo dostępne. Gdybym chciała zrobić sos do indyjskiego posiłku w wersji maksymalnie uproszczonej to zmiksowałabym, jogurt, pietruszkę, czosnek, sok z cytryny, sól i pieprz.

** Pokrojone i wymieszane składniki stworzą gęsty i kremowy sos, a zblendowane – wodnisty. Wszystko wedle preferencji. Będąc w Indiach widziałam tylko rzadką wersję.

***W prawie każdej restauracji w oczekiwaniu na posiłek dostawałam chlebki papadam z trzema dipami, w tym raitą.

Peshwari naan

Mój ulubiony rodzaj chlebków naan. Obowiązkowy dodatek do indyjskiej uczty.

Składniki na 8 chlebków:

300g mąki

pół szklanki ciepłej wody*

1 łyżeczka cukru

pół szklanki jogurtu (można użyć jogurtu roślinnego)

30 g roztopionego masła

pół łyżeczki soli

saszetka suszonych drożdży (7g)

½ łyżeczki proszku do pieczenia

60 g orzechów nerkowca

40 g rodzynek

30 g roztopionego masła

ewentualnie z 1 ząbkiem rozgniecionego czosnku

  1. Cukier rozpuścić w wodzie. Powierzchnię wody posypać drożdżami i odczekać. Jeśli maksymalnie po 10 min nie pojawi się piana to znaczy, że drożdże są zepsute i trzeba zacząć od nowa ze świeżymi.
  2. W dużej misce pomieszać mąkę, sól, proszek do pieczenia. Dodać jogurt, przestudzone masło i wodę z drożdżami. Wszystko wymieszać i wyrabiać aż ciasto będzie gładkie i nie będzie się kleić do rąk. Odstawić  ciepłe miejsce do podwojenia objętości na około godzinę.
  3. Orzeszki i rodzynki zmielić w blenderze kielichowym lub poszatkować nożem.
  4. Ciasto podzielić na 8 równych części. Blat posmarować olejem (nie posypywać tak jak zwykle mąką). Palcami uformować cienki, ale nieprzerywający się placek. Połowę posypać cienką warstwą orzeszków z rodzynkami. Następnie złożyć na pół i ponownie uformować w jak najcieńszy placek.
  5. Rozgrzać patelnie (na kuchence elektrycznej ustawiam na 6 lub 7) Nie używamy oleju. Pieczemy każdy placek z dwóch stron na złoty kolor. Placek przekręcam na drugą stronę gdy na wierzchu pojawią się bąbelki, a spód ma złoty kolor.
  6. Po upierzeniu ciepłe placki smarujemy roztopionym masłem (można je pomieszać z rozgniecionym czosnkiem).

Złote mleko

W opisie do tego przepisu nie będzie opiewań nad magicznym właściwościami kurkumy i złotego mleka. Ten napój piję ze względu na jego przepyszny smak i piękny kolorek. Moim zdaniem magia polega na tym że, w chłodne, ciemne, jesienne wieczory możemy otulić się niczym kołderką tym rozgrzewającym, słodkim płynem o wesołym kolorze.

Złote mleko można robić na wiele sposobów, jednak w moim przepisie są tylko łatwo dostępne składniki. Napój może być wegański, ale nie musi – mało i olej roślinny, mleko krowie i roślinne, miód i np. syrop klonowy możecie używać wymiennie. Przygotowanie jest maksymalnie proste, tak żebyście mogli szybko napełnić kubek i wrócić do oglądania Netflixa 😉

2710-2019-1154893431126923740703.jpeg

 

Składniki na jedną porcję:

1 szklanka mleka lub mleka roślinnego

1 łyżeczka kurkumy

½ łyżeczki cynamonu

½ mielonego imbiru

szczypta pieprzu mielonego

Ewentualnie: mielony kardamon i goździki

2-3 łyżeczki miodu/ syropu klonowego/syropu daktylowego/cukru

1 łyżeczka masła/oleju kokosowego

W garnku wymieszać trzepaczką wszystkie składniki. Podgrzewać aż napój będzie gorący. Zdjąć z kuchenki zanim zacznie bulgotać. Podawać gorący.

*Piane udało mi się zrobić intensywnie mieszająć trzepaczką.

1810-2019-0959090814361796117717.jpeg

1810-2019-0900316814363022382678.jpeg