Domowy pasztet wegetariański

Wyznaczyłam sobie za cel, że w tą Wielkanoc podzielę się z wami przepisem na idealny odświętny, roślinny pasztet. Mam nadzieję, że udało mi się osiągnąć to zamierzenie 😉

Magiczny składnik, którego użyłam w tym wegetariańskim przepisie może, być dla was zaskoczeniem. Jednak uwierzcie, że nadaje mu bardzo pasztetowy smak, a inspiracja do jego użycia był przepis z książki z tradycyjnymi przepisami kuchni polskiej.

Zależało mi na kierowaniu się tradycja, dlatego nie znajdziecie tu, popularnego w innych tego typu przepisach, sosu sojowego. Nasze polskie babcie go nie używały i uważam, że byłby on „pójściem na skróty”.

Składniki na jedną keksówkę:

200 g brązowej soczewicy

łyżeczka sody oczyszczonej

80 g kaszy jaglanej

120g masła (używamy do smażenia)

1 g (u mnie 3 plasterki) suszonych borowików lub innych grzybów leśnych

100 g marchewki

100 g pietruszki

100 g selera

300g pieczarek

70 g pora

3 ząbki czosnku

3 ziela angielskie

5ziaren  jałowca

2 liście laurowe

łyżeczka świeżo mielonego pieprzu

2 ziarenka ziela angielskiego

2 łyżeczki posiekanego świeżego rozmarynu

łyżeczka suszonego majeranku

2 łyżeczki oliwy truflowej

sól

około 20 suszonych śliwek

odrobina oleju i bułki tartej do pokrycia formy

  1. Soczewicę przepłukać, zalać wodą w garnku, dodać po łyżeczce soli i sody oczyszczonej i gotować aż będzie bardzo miękka. Na koniec odcedzić.
  2. Kaszę jaglaną również przepłukać i ugotować w osolonej wodzie. Odcedzić.
  3. Grzyby kroimy drobno i zalewamy 2 -3 łyżkami wrzątku.
  4. Marchewkę, pietruszkę i selera obrać, pokroić w plasterki. Wyłożyć na blaszkę, pokryć odrobiną oleju i piec w piekarniku do miękkości i lekkiego zazłocenia, około 10-15 min.
  5. Pieczarki pokroić w plasterki i smażyć na maśle do złotego koloru. Pieczarki odrobinę solimy po włożeniu na patelnie i smażymy partiami, ponieważ jeśli pieczarki są zbyt stłoczone będą się dusić, a nie smażyć.
  6. Pora i czosnek kroimy w cienkie plasterki. Ziele angielskie i jałowiec miażdżymy w moździerzu lub brzegiem noża. Pora, ziele angielskie, jałowiec i liście laurowe, smażymy razem na maśle. Pod koniec dodajemy czosnek. Na koniec wyrzucamy liście laurowe.
  7. Wszystkie składniki (oprócz śliwek) umieszczamy w dużej misce. Dodajemy niewykorzystaną do smażenia część masła. Miksujemy blenderem ręcznym aż masa będzie gładka. Próbujemy i ewentualnie dodajemy więcej soli.
  8. Foremkę smarujemy olejem i równo posypujemy bułką tartą. Przekładamy około 2/3 masy do formy i wygładzamy powierzchnię. Pośrodku układamy rządek śliwek, ciasno obok siebie, śliwki „przytulamy” do siebie płaską stroną. Przykrywamy resztą masy.
  9. Pieczemy w piekarniku nagranym do 180 stopni przez 1-1,5 h. Przed jedzeniem studzimy.

Masło?

Niech nie przeraża was ilość masła. W klasycznym pasztecie dużo tłuszczu pochodzi z mięsa, boczku, smalcu. Roślinny nie zawierają wiele tłuszcz, więc trzeba go dodać osobno. Na co dzień ilość tłuszczu możemy zmniejszyć, ale tu rozmawiamy o odświętnym, wielkanocnym pasztecie, więc pozwólmy sobie na odrobinę rozpusty 😉 Masło oczywiście można zamienić na olej roślinny by przepis był wegański. Nie polecam jednak oleju kokosowego, ponieważ pasztet będzie suchy, ani oliwy z oliwek, ponieważ ma zbyt intensywny smak.

Trufle?

Niektórych może dziwić dodatek oliwy truflowej. Starałam się stworzyć przepis, który będzie jak najbliższy tradycji i polskiej kuchni. Dlatego, na przykład nie używam sosu sojowego. Nasze babcie go nie miały i uważam, ze gotując polskie potrawy, sos sojowy to małe oszukaństwo i pójście na skróty. Do użycia oliwy truflowej zainspirował mnie przepis na pasztet ze starej książki z kuchnia polską.

Pasztet nie mieści się do formy?

Pasztet jest najsmaczniejszy po upieczeniu, ale można go też jeść bez pieczenia. Jeśli całość nie zmieści się do waszej foremki możecie zjeść go z chlebem w oczekiwaniu na wyjęcie reszty pasztetu z piekarnika.

Pasztet na czarną godzinę:

Pasztety dobrze jest zrobić na zapas i zamrozić. Polecam wtedy upiec pasztet w formie do mufinek, wsadzić do osobnych woreczków strunowych, podpisać i zamrozić. Wtedy łatwiej jest rozmrozić dokładnie taką porcję jaką będziemy w stanie zjeść. Warto jest co jakiś czas przygotowywać taki pasztet na zapas, by nie musieć wydawać pieniędzy na kupne produkty wegańskie, które są czasem trudno dostępne i drogie. Robiąc własny pasztet macie możliwość dopasowania smaku do waszych preferencji.

Pasztetowe wariacje:

Pasztet  zamiast śliwek możecie też nadziać jajkiem na twardo lub żurawiną. Wierzch można posypać ziarnami słonecznika lub dyni. Dla ozdoby dno można wyłożyć listkami laurowymi lub gałązkami rozmarynu.

Wegański omlet

Wegańska alternatywa dla omletu z jajek. Ten przepis jest genialny ponieważ jeśli tylko zdobędziecie główny składnik, czyli mąkę z ciecierzycy to będziecie mogli prosto i szybko przyrządzić zdrowe i pyszne śniadanie.

wp-1593208780181.jpg

Składniki na jedna porcję:

pól szklanki maki z ciecierzycy

pół szklanki niesłodzonego mleka roślinnego, ewentualnie wody

łyżka oleju + olej do smażenia

1/4 łyżeczki proszku do pieczenia

Szczypta czarnej soli kala namak

Szczypta pieprzu

Szczypta kurkumy

łyżeczka płatków drożdżowych

Szczypta suszonego czosnku

Można też dodać inne przyprawy takie jak wędzoną papryką, Kumin, curry, zioła

Przykładowe dodatki:

Kilka plasterków cukinii

5 pomidorków koktajlowych przekrojonych na pół

Z pieczarki przekrojowe w ćwiartki

Garść mieszanki sałat

2 łyżki baba ganoush

  1. Wszystkie składniki na omlet dokładnie wymieszać, tak by ciasto nie miało grudek. Najlepiej zostawić na 15 min. Dobrze jest też zrobić więcej i odstawić na 24 h do lodówki.
    2. Warzywa podsmażyć na odrobinie oleju i doprawić solą i pieprzem. Zdjąć z patelni.
    3. Na tej samej patelni rozgrzać niewielką ilość oleju, wlać ciasto i rozprowadzić po całej powierzchni. Smażyć na średnim ogniu przez kilka minut z obu stron, najlepiej pod przykryciem.
    4. Placek podaję posmarowany baba ganoush i z podsmażonymi warzywami.

 

  • To jest porcja dla jednej osoby, ale zazwyczaj podwajam ilość składników. Smażę jeden gruby placek, kroję na pół i podaje po połowie na osobę. Z podwójnej porcji wychodzi zbyt gruby by można to było zwinąć.
  • Jeśli chodzi o składniki ciasta to najważniejsza jest mąka z ciecierzycy, mleko lub woda, proszek do pieczenia, olej i sól. Przypraw można dowolnie zmodyfikować lub całkowicie pominąć. Można też użyć innych takich jak: wędzona papryka, kumin, curry, suszone lub świeże zioła, podsmażoną zielona cebulkę i czosnek.
  • Mąkę z ciecierzycy możecie dostać w sklepach z żywnością importowaną lub ze zdrową żywnością. W Norwegii kupicie ją w sklepach egzotycznych pod nazwą gram flour. Biorąc pod uwagę jak dużo możecie z kilograma mąki zrobić omletów, prawdopodobnie ciecierzycowy placek jest tańszy niż oryginał z jajek. Nawet jeśli jedyną opcją jest zamówienie mąki online i płacenie dodatkowo za przesyłkę. Jak już zdecydujecie się na wycieczkę do takiego sklepu lub wysyłkę online to polecam zaopatrzyć się również w sól mała namak i płatki drożdżowe – przydają się do wielu roślinnych potraw.
  • Jeśli chodzi dodatki to wykorzystajcie to co macie w lodówce i na co macie czas. Warto dodać jakiś sos, ja używam baba ganoush, może być też sos czosnkowy, pomidorowy lub śmietana. Można też podsmażyć drobno pokrojone warzywa i zalać je ciastem.

wp-1593208780233.jpg

wp-1593278370635.jpg

Mini pancakes (wegańskie)

Jak to się dzieje, że nie mam konta na Tik Tok, a jestem na bieżąco ze wszystkimi tiktokowymi food-trendami? Nie znam odpowiedzi na to pytanie, za to przygotowałam dla was wpis z wegańskim przepisem i trickami byście mogli łatwiej i szybciej przygotować.

Nie porwałam się na tłumaczenie orginalnej nazyw tego trendu, czyli ‚pancake cereal’. Jeśli jakimś cudem nie wiesz jeszcze o tym fenomenie to są to penkejki, które je się jak płatki śniadaniowe!

Składniki na 2 porcje:

1 szklanka mąki

1 szklanka mleka roślinnego

1 łyżeczka cukru waniliowego

1 łyżka octu

1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

1/2 łyżeczki sody oczyszczonej

2 łyżki oleju + olej do smażenia

do podania można użyć: mleko, syrop klonowy, owoce, kawałki czekolady, orzechy, cynamon, kawałek masła

  1. W małej miseczce wymieszać mleko z octem i odstawić na 5 min.
  2. W dużej misce wymieszać wszystkie suche składniki.
  3. Następnie dodać mleko z octem, olej i krótko wymieszać.
  4. Ciasto przelać do plastikowej butelki z dziubkiem.
  5. Rozgrzać patelnie. Za pomocą silikonowego pędzelka rozsmarować niewielką ilością tłuszczu.  Zachowując odstępy, wyciskać z butelki małe porcje ciasta – ok. 2 cm pamiętając, że urosną. Gdy placki nabiorą złotego koloru, przewrócić każdy z osobna na druga stronę i piec jeszcze chwilę.
  6. Podawać tak jak lubicie jeść zwykłe penkejki lub w misce z mlekiem jak płatki śniadaniowe.

Tricki:

  • Do wylewania ciasta na patelnie najwygodniejsza jest plastikowa butelka z dziubkiem. Moją kupiłam w Ikei i przydaje się do wielu zadań w kuchni.  Można użyć też rękawa kuchennego do dekorowania tortów. Jeśli nie macie żadnego z powyższych możecie użyć strzykawki lub woreczka strunowego. W przypadku ostatniego pamiętajcie by najpierw wlać ciasto do środka, a dopiero potem odciąć róg nożyczkami.
  • Smażenie mini penkejków jest bardzo czasochłonne. By ułatwić sobie przewracanie najlepiej wylewać ciasto tylko przy brzegach patelni i używać cienkiej łopatki do przewracania (patrz zdjęcie poniżej). Można też smażyć pod przykrywką i gdy górna część placka nie jest już surowa, przekręcić na drugą stronę.
  • O wiele szybszym sposobem będzie pieczenie w piekarniku. Wystarczy wycisnąć ciasto na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i posmarowanym minimalna ilością tłuszczu. Piec w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni przez kilka minut. Tak przygotowane placki nie będą wyglądać jak penkejki, za to będę chrupiące, przez co niektórzy mogą je lubić nawet bardziej od oryginału.
  • Jeśli chcemy je jeść jako płatki śniadaniowe to najlepiej najpierw polać je syropem klonowym i wymieszać, a potem dodać mleko i ewentualne dodatki.
Penkejki upieczone w piekarniku.

„Kurczakowe” tofu

Zakochacie się w tej chrupiącej, złotej skórce! Wybaczcie mi tą kulinarno-lingwistyczną hipokryzję w tytule. Tofu nigdy nie będzie smakowało jak kurczak. No może smak jeszcze da się załatwić glutaminianem sodu, ale nawet wtedy pozostaje niepodrabialna tekstura. Jednak takie było może skojarzenie, gdy pierwszy raz tego spróbowałam, więc ośmielam się użyć tej być może kontrowersyjnej nazwy. Przede wszystkim, tak smażone tofu jest świetnym substytutem smażonych kawałków kurczaka i świetnie sprawdzi się w sałatkach, na wypasionych kanapkach, a nawet stworzy obiadowe trio razem z ryżem i warzywami.

1806-2019-11057841502767056167939.jpeg

Składniki:

200 g tofu

2 łyżki tahini

1 łyżka Srirachy

4 łyżki wody

1 łyżka sosu sojowego

Pieprz

Olej do smażenia

  1. Tofu pokroić w prostokątne, długie plastry, grubości 0,3 cm.
  2. W miseczce wymieszać tahini, sos sojowy, pieprz i srirachę.
  3. Na patelni mocno rozgrzać olej. Tofu smażyć z dwóch stron do uzyskania złotego koloru.
  4. Następnie dodać sos i szybko połączyć z tofu, najlepiej przez podrzucanie na patelni. Poczekać aż płyn odparuje. Smażyć do momentu aż tofu uzyska chrupiącą skórkę. Podsmażyć również na drugiej stronie.
  5. Podawać z sałatkami, kanapkami, itp.

2510-2019-0523001232794366948683.jpeg

Moje ulubione śniadanie

Śniadanie, które wymyśliłam kilka miesięcy temu i nadal jestem od niego uzależniona. Jest wegańskie, bezglutenowe, nie zawiera białego cukru. Mimo to jest słodkie, kremowe, ciepłe i przepyszne! To wegański super posiłek: zawiera aż 18,7 gramów białka, pokrywa 35% dziennego zapotrzebowania na żelazo, a jeśli dodamy chia lub siemię lniane, dostarczy nam też kwasów omega. Jednak ostrzegam, że jest też dość kaloryczny – dostarcza 557 kalorii.

Ja jem ten ciepły owsiany budyń na śniadanie, ale podany w ładnych pucharkach i przyozdobiony owocami, sprawdzi się też jako deser.

2510-2019-0509866233921232667261.jpeg

Składniki na 1 lub 2 porcje:

1 szklanka gorącego mleka (krowiego lub roślinnego)*

½ szklanki płatków owsianych

1 banan

2 łyżki kakao

1 łyżka masła orzechowego

1 gruszka

ewentualnie: 1 łyżka chia lub siemienia lnianego

Wszystkie składniki zblendować na gładką, kremową masę.

Można przyozdobić orzechami/owocami i podawać jako deser.

*Z taką ilością mleka wyjdzie nam kremowy budyń, który dodatkowo zgęstnieje podczas stygnięcia. Jeśli chcemy, np. spakować do w bidon i zabrać jako lunch do pracy/szkoły możemy dodać ok. pół szklanki mleka więcej, tak by można było go pić.

2510-2019-0502556234093921906984.jpeg

2510-2019-0539040233830406389595.jpeg

2510-2019-0548729234140095370105.jpeg

Wegańskie gofry

Nie przyklejają się do gofrownicy, są pyszne i chrupiące. Co najlepsze nie zawierają żadnych wymyślnych składników! Obiecuję wam, że wszystkie potrzebne produkty macie w kuchni. Przez to, nie jest to przepis tylko dla wegan – przyda się też gdy mięsożercy zabraknie jajek i masła;)

Zdradzę wam jednak jeden smutny sekret. Z goframi jest już tak, że kluczem do sukcesu są nie składniki, przepis, ani wasze umiejętności, a gofrownica. Smaczne gofry można zrobić na każdym urządzeniu, jednak te chrupiące udadzą się tylko na gofrownicy z dużą mocą.

0608-2019-0253240148477090968750.jpeg

Składniki:

1 szklanka mąki

1 szklanka mleka (roślinnego)

1 łyżeczka proszku do pieczenia

1 łyżeczka sody

1 łyżka octu

2 łyżki oleju

1 łyżka cukru

1 łyżeczka cukru waniliowego

½ łyżeczki soli

Olej do smarowania gofrownicy, najlepiej spray do natłuszczania form

 

  1. Najpierw włączyć gofrownicę.
  2. W dużej misce wymieszać mąkę, cukier, proszek do pieczenia, cukier waniliowy, sól.
  3. Następnie dodać mleko, olej i ocet wymieszać aż znikną grudki.
  4. Na koniec dodać sodę i szybko wymieszać. Należy mieszać tak krótko jak to możliwe, bo inaczej zniszczymy bąbelki i ciasto będzie do wyrzucenia.
  5. Mocno rozgrzaną gofrownicę spryskać tłuszczem w sprayu lub wysmarować tłuszczem przy użyciu silikonowego pędzelka. Powtarzać przed pieczeniem każdego gofra.
  6. Na tortownicę wylewać równe porcję ciasta (używam miarki kuchennej o pojemności ½ szklanki), piec do momentu aż gofry nie będą surowe w środku, będą miały jasnobrązowy kolor i chrupiącą skórkę.
  7. Najlepiej odkładać pojedynczo na kratkę kuchenną lub ścierkę kuchenną. Ciepłe gofry odkładane jeden na drugim na talerzu wilgotnieją od pary i tracą chrupkość.

0608-2019-0220311148564161967996.jpeg0608-2019-0238017148461867337607.jpeg

Najlepsze wegańskie pancakes

Wyobraźcie sobie, że budzicie się w niehandlową niedziele z nieodparta chęcią zjedzenia pancakes. Otwieracie lodówkę, a tam pusty karton po jajkach, mleko, resztka kaszy z piątkowego obiady i czarny banan? Zamykacie lodówkę i wybuchacie płaczem? Nie! Przypominacie sobie ten przepis i nie dość, że możecie zjeść pyszne naleśniczki, to jeszcze posprzątacie lodówkę!

Jak ja jestem dumna za tego przepisu! Jeszcze trzy lata temu, mieszkając w akademiku, próbowałam pozbyć się jajek z ciasta na pancakes. Niestety, akademik był wyposażony w kuchenkę elektryczną, na której gotowali jeszcze żakowie w czasach średniowiecza i prawidłowe rozgrzanie jej zajmowało prawdopodobnie cały semestr. Do tego patelnia wywieziona z domu, po latach smażenia schabowych, nie była już ani teflonowa, ani nieprzywierająca. Jednak dzielnie walczyłam i jadłam te zdeformowane, przypalone lub zakalcowate gnioty, bo przecież studentki nie stać na zmarnowanie 1 szklanki maki pszennej z Biedry. Od tamtego czasu, nie tylko zdobyłam lepszy sprzęt, ale przede wszystkim nauczyłam się wielu wegańskich trików.

W tym przepisie wykorzystuję aż trzy sposoby na zastąpienie jajek w cieście. Po pierwsze używam „triku wulkanowego”. Robiliście w podstawówce wulkan z piachu i erupcję przy pomocy sody oczyszczonej i octu? W tym przepisie zachodzi właśnie taka, choć mniej spektakularna erupcja. Druga alternatywa dla jajek to pektyna w bananie ( weganie używają też musów owocowych, np. jabłkowego, dyniowego). Ostatni trik to wykorzystanie kleistych właściwości ziaren. Ja wykorzystałam akurat kaszę jaglaną, ale podobne właściwości mają np., płatki owsiane. Inną alternatywą dla jajek są nasiona produkujące śluz, takie jak chia lub len. Jednak moim zdaniem taki glutek nie nadaje się do placków.

Czytaj dalej