Sałatka taco

Czemu ja takie przepisy dodaje do kategorii z norweskimi przepisami? Taco to oczywiście kuchnia tex-mex, jednak jest ona w Norwegii niesamowicie popularna. Chciałabym by w dziale „Inspirowane Norwegią” znalazły się oprócz przepisów tradycyjnych również dania, które nie pochodzą z kraju fiordów, ale pokazują codzienną i autentyczną dietę Norwegów.

Ta sałatka jest zmodyfikowaną wersją sałatki serwowanej w pewnej popularnej norweskiej sieci restauracji. Pracując w tym miejscu niejednokrotnie był to mój obiad. W oryginale sałatka zawiera mięsny sos, który ja podmieniłam na jedyne dostępne w tamtej kuchni źródło białka, czyli fasolki i brokuły. Być może surowe brokuły są dla wielu kontrowersyjnym składnikiem, ale zaufajcie mi że są świetnie pasują, są pyszne i chrupiące.

Myślę że sałatka sprawdzi się nie tylko jako lunch lub obiad, ale również jako przekąska na przyjęciach, a szczególnie na grillach.

2508-2019-023121667459393262460.jpeg

Składniki na jedną porcję:

1 garść mieszanki sałat (najlepiej z sałatą rzymską)

2 łyżki kukurydzy z puszki

2 łyżki czarnej fasoli z puszki

Kilka różyczek surowego brokuła

3 łyżki pico de gallo ( przepis na blogu)

2 łyżki sou czosnkowego

Ewentualnie kilka chipsów nacho.

  1. Wszystkie składniki wymieszać.
  2. Chipsy można podać w całości lub je pokruszyć i posypać po wierzchu.

 

2508-2019-022948167457657915384.jpeg

Pico de gallo

2806-2019-02198731795519425461653.jpeg

Na zdjęciu pewnie większość z was widzi salsę, a ja szalona nazywam to pico de gallo? W dodatku zawartość tego słoika ze zdjęcia nie jedno ma imię. Meksykanie mówią też salsa fresca (świeża salasa), salsa picada (siekany sos) lub salsa cruda (surowy sos).

Czym więc różni się pico de gallo od salsy? Podstawową różnicą jest konsystencja. Salsa jest bardziej rozdrobniona, często zmiksowana i płynna. Natomiast pico de gallo zrobione jest z pomidorów pokrojonych w małe kawałeczki. Ponadto, do pico de gallo używa się koniecznie świeżych pomidorów, a w salsie nie są one konieczne.

Ciekawa jest też nazwa tego meksykańskiego sosu/sałatki. W dosłownym tłumaczeniu pico de gallo znaczy dziób koguta. Jedna z kilku teorii mówi, że nazwa wzięła się od tego, że składniki pokrojone w małe kawałeczki przypominają pokarm dla ptaków. Inna teoria nawiązuje do oryginalnego sposobu jedzenia – szczypanie kciukiem i palcem wskazującym przypomina dziobanie.

Przy tak prostym przepisie, bardzo ważna jest jakość składników. Najlepiej użyć dorodnych, dojrzałych pomidorów i pod żadnym pozorem nie wolno pomijać kolendry! Ewentualnie można zamienić cebulę na białą i zamiast limonki użyć cytryny. Ocet i sok z cytryny można mieszać lub używać wymiennie. Jednak to tylko moja opinia, więc bądzcie ostrożnii, bo może przyjść do was jakiś meksykanin i oskarżyć was o bezczeszczenie przepisu ;P

2806-2019-02238581794882402113032.jpeg

Składniki:

  • 2 średniej wielkości pomidory
  • Pój czerwonej cebuli
  • 1 ząbek czosnku
  • 1-2 łyżki posiekanej kolendry
  • 1 łyżka soku z limonki lub cytryny
  • 1 łyżeczka octu
  • Sól
  • Pieprz
  • Świeże lub marynowane jalapeno, eventualnie ostra papryka w proszku

Pomidory drobno pokroić (ok. 3mm kosteczki), posolić i odstawić do osiąknięcia na sitku.

Czosnek posiekać z solą lub przecisnąć przez praskę. Cebulę i jalapeno pokroić w drobną kosteczkę. Posiekać kolendrę.

Wszystkie składniki wymieszać. Doprawić solą, pieprzem. Dodać ostre papryczki w takiej ilośći by uzyskać preferowaną ostrości.

Najlepiej schłodzić w lodówce. Podawać przy pomocy łyżki z dziurami/widelca/własnych palców by pozbyć się nadmiaru płynu.

Można użyć jako dodatek do sałatek, kanapek, tacos i do podania/ozdoby nachos, quasedillas i enchildas. Można pomieszać z rozgniecionym awokado by zrobić guacamole. Ten trik przydaje się szczególnie, gdy zostaje resztka i chcemy ja wykorzystać.

2806-2019-02348491794833393268567.jpeg