Sałatka z zielonej papai

To danie najbardziej kojarzy się z Tajlandią i nazywane jest przez Tajów Som Tum, co dosłownie oznacza „ubijać kwaśne (składniki)”. Jednak sałatka orginalnie wywodzi się z Laosu (tam som), a można ją spotkać także w Kambodży (bok i’hong), czy Wietnamie (goi du du). W oryginalnym przepisie wszystkie składniki unijne są w wielkim kamiennym moździerzu, za pomocą drewnianego tłuczka. Opisałam jak można sobie poradzić bez egzotycznych narzędzi i podałam zamienniki trudno dostępnych składników. Pominęłam lub zastąpiłam niewegetariańskie dodatki, czyli suszone krewetki, sos rybny i małe kraby (używane w kambodżańskiej wersji). Przedstawiam wam przepis, który różni się od tradycyjnego, jednak dzięki tym zmianom mamy szansę na przyrządzanie tej sałatki w Europie. Myślę, że zdobycie zielonej, czyli zwyczajnie niedojrzałej papai jest dla nas wystarczającym wyzwaniem.

wp-1593876229206.jpg

Składniki na dwie porcje:

Dresing:
2 łyżeczki sosu sojowego
2 łyżeczki cukru (oryginalnie cukier palmowy)
Sok z 1 lionki (pozostaw skórkę)
2 ząbki obranego czosnku
1 czerwona papryczka chili
Pół łyżeczki pulpy z tamaryndowca (Można pominąć i zwiększyć ilość soku z cytryny)

Pół niewielkiej zielonej papai (moja była niewiele większą od cukinii)
1 marchewka
15 strączków fasolki szparagowej (w oryginalnym przepisie wspięga chińska – ang. long beans)
5 pomidorków koktajlowych
1-2 łyżki prażonych orzeszków ziemnych
Do dekoracji można użyć świeżej kolendry

  1. Papaję i marchewkę obierz i pokrój na cieniutkie i długie paseczki *. Chili pokrój na mniejsze części. Jeśli używasz cukru palmowego posiekaj go drobno. Fasolkę przekrój na 2-3 części. Orzeszki posiekaj. Pomidorki przekrój na pół.
  2. Jeśli posiadasz moździerz miażdż w nim czosnek i chili. Następnie dodaj cukier, sok z limonki, kawałki skórki i miażdż aż cukier się rozpuści. Kontynuuj miażdżenie z fasolką, a na koniec papają, marchewką i pomidorkami
    Jeśli nie masz moździerza: składniki na dressing można zmiksować w blenderze. Natomiast papaje, marchewkę, pomidory i skórki z limonki umieścić w misce i ugniatać, np. butelką, drewnianym tłuczkiem do mięsa, wyczyszczonym, gładkim kamieniem. Ja użyłam butelki po sosie sojowym z plastikową główką, innym razem użyłam ugniataczki do robienia drinków.
  3. Sałatkę podawać posypaną orzechami. Można też dodać kolędę.*Użyłam specjalnej obieraczki z pofalowanym ostrzem, która kroi warzywa w długie paski. Tajowie używają takiej obieraczki lub zwykłego ostrego noża. Wystarczy jedna ręka przytrzymać owoc i uderzać nożem w papaja, tworząc płytkie i gęste nacięcia wzdłuż owocu. Następnie odciąć cienki plaster z powierzchni – patrz zdjęcia poniżej.

 

wp-1593876382724.jpg

Papaie można kroić za pomocą zwykłego noża lub przy pomocy specjalnej obieraczki z pofalowanym ostrzem

wp-1593875502640.jpg

Jak poradzić sobie bez moździeża: blender, miska i ubijaczka z butelki po sosie sojowym

 

Tajwańska herbata z serem

To jedno  z dziwnych rzeczy, których spróbowałam w czasie podróżowania po Azji. Choć na ten napój natknęłam się w będąc w Ha long w Wietnamie, to wywodzi się on z Tajwanu, ale sprzedawany jest też w USA, Singapurze, Japonii, Malezji i Chinach. Słyszałam, że swego czasu był on tak popularny, że ludzie stali godzinami w kolejkach by go zdobyć. Swoją drogą kupienie go w kawiarni ma swoje plusy, np. nie myślimy o tym jak bardzo jest on niezdrowy. Dopiero robiąc go w domu uświadomiłam sobie, że ta niewinna herbatka jest potężnym źródłem cukru, soli, jak i tłuszczu. Jednak choć nazwa sugeruję jakąś dziwną azjatycką miksturę, do tego ja właśnie nastraszyłam was jak bardzo jest ona niezdrowa, to jest ona warta ryzyka i grzechu 😉 Jest to jeden z najpyszniejszych napoi jakie w życiu piłam i was zachęcam żebyście choć raz go spróbowali.

wp-1587682194209.jpg

Składniki (orcja pianki na ok. małe 4 herbaty):

100 g serka kremowego Philadelphia

50 g cukru białego

100 ml śmietany kremówki

50 ml pełnotłustego mleka (użyłam mleka sojowego)

1 łyżeczka soli morskiej w kryształach (jeśli używacie miałkiej soli to należy jej użyć znacznie mniej)

Schłodzona, lekko posłodzona dowolna herbata (czarna, zielona, hibiskus)

Ewentualnie:

Czarne kulki z tapioki (sago, bubble tea, boba)

Kostki lodu

  1. Ser i cukier zmiksować przez kilka minut, aż cukier się rozpuści.
  2. Dodać resztę składników i miksować do momentu, gdy masa nabierze konsystencji dobrze napowietrzonej, kremowej, ale rzadkiej piany. Pianka jest rzadsza niż śmietana kremówka ubita na sztywno.
  3. Przygotować szklanki. Na dnie każdej ze szklanek umieścić 1-2 łyżki tapioki (jeśli jej używamy). Następnie dodać kostki lodu i napełnić szklankę zimną herbatą, zostawiając 3 cm. Dopełnić szklankę serową pianką. Wierzch pianki posypać niewielką ilością soli.
  4. Pić najlepiej przez słomkę. W casie picia mieszać pianę z herbatą.

 

wp-1587682194233.jpgwp-1587682194257.jpgwp-1587682194174.jpg

wp-1587681327186.jpg

Moja pierwsza herbata z serem i boba w Ha long, Wietnam.